wuzetes...

Czas pożegnać 2006 rok

Nowy rok się zbliża, każdy robi jakieś podsumowanie, zapowiada jakieś zmiany w życiu itp...
A u mnie będzie o tym raczej skromnie, troszkę choruję- musicie uwierzyć że ciężko pisze się jakikolwiek tekst mając 38,7 stopni gorączki :)

Na moje szczęście zanim zachorowałem na jakąś egzotyczną, poświąteczną mutację grypy udało mi się sklecić nową oprawę bloga.
W sumie gotowe było na święta, ale czy są ludzie którzy w święta ślęczą nad blogami (a już zwłaszcza WZS'owym)?, dlatego też oficjalna premiera dopiero teraz.
Ogólnie jeszcze z pewnością coś tu poprawię, ale chyba wszystko idzie w dobrym kierunku- przynajmniej teraz można tu cokolwiek przeczytać bez większych bólów gałek ocznych. Braki w dziedzinie typografi troszkę poprawiłem :)

A na koniec oczywiście najlepsze noworoczne życzenia. Czuję że nie będę miał ich kiedy indziej złożyć. Do sylwestra leczę chorobę, a po sylwestrze... oczywiście nauka :P Noworoczne postanowienie :)

Pokaż mi swoje programy, a powiem Ci kim jesteś

Jakiś czas temu doszedłem do tego ciekawego stwierdzenia.
Przecież to właśnie zestaw używanych na codzień programów wpływa na komfort jak i wydajność pracy.

Czego ja, swiadomy użytkownik Windowsa używam?:

Opera
Najczęściej używany przeze mnie program. Szybka, funkcjonalna i niezwykle wygodna przeglądarka WWW, czytnik RSS, kilent poczty i IRCa... A i jeszcze wspomaga pobieranie torrentów :)
Firefox
Gdyby nie istniała Opera... Po zainstalowaniu kilku niezbędnyh rozszerzeń również bardzo wygodna przeglądarka. Dla webdeveloperów- obowiązkowo.
Konnekt
Multikomunikator. Jabber i GG razem. Szybko, ładnie, funkcjonalnie.
Aż się łezką kręci w oku, gdy pomyślę że jeszcze kilka lat temu używałem GG
Foobar2000
Śliczny w swoim minimaliźmie player audio. Korzystam z niego głównie ze względu na szybkość działania. Wcale nie żałuję porzucenia kolorowego WinAmpa
AllPlayer
Dobre, bo polskie? Nie... po prostu dobre. Wraz z zestawem odpowienich kodeków odtworzy kążdy film. Dodatkowym atutem jest syntezator mowy i edytor napisów.
IrfanView
Zarówno dla drobnej obróbki zdjęć, jak i masowego przetwarzania całych albumów.
Notepad2
Po prostu zamiennik windowsowego notepada. Ewentualnie notepad++
Foxit Reader
Na myśl o uruchomianiu ciężkiego Adobe Readera... ciarki mnie przechodzą.
7zip
Archiwizer, który Obsługuje chyba wszystkie możliwe formaty. No i jest oczywiście OpenSource
OpenOffice
Stanowcze nie dla M$, tak dla otwartych standardów.
Może cięzko jest się przyzwyczaić, ale... trochę poświęcenia z pewnością sie opłaci.

Jak widać dużą wagę przykłądam do funkcjonalności i szybkości działania. Większość z nich zawiera mechanizmy obsługi różnego rodzaju wtyczek i dodatków (przoduje Konnekt, Firefox i Foobar) co daje praktycznie nieograniczone możliwości. Przedstawiłem głównie programy, przydatne na codzień. Nie wspomniałem tu o wszelkich przyśpieszaczach i upiękniaczach systemu, narzędziach dla programistów bo to inna kwestia, którą być może zajmę się już wkrótce.

Ciekaw jestem czy moje preferencje dot. programów pokrywają się z waszymi :)

Parę słów o webdev'ach

W końcu postanowiłem zerwać ze wszechobecnym w moim życiu lenistwem i wybrałem się na wykład pt. "Antologia Webdevelopera" zorganizowany przez revival.pl.
Zainteresowanie było spore- sala zapełniła się po brzegi, część spóżnionych uczestników zmuszona była do ulokowania się na podłodze :)
Prowadzący widać że nie miał obycia jako wykładowca, ale... ja się nie dziwię. W końcu ludzie z branży IT, w tym webdeveloperzy, nie są zbyt wygadani.
W każdym razie poruszono sporo istotnych kwestii dotyczących semantyki, zgodności z przeglądarkami, separacji warstw strony www, itp. W drugiej części miało być również o dostępności i użyteczności... ale nie wytrwałem. Po przerwie udałem się ze sporo grupą ludzi do domu. Oczekiwałem nieco wyższego pozomu merytorycznego, a niestety to co było mówione, mógłbym najwyżej uważać za powtórkę.
W każdym razie inicjatywa bardzo ciekawa dla młodych webdev'ów, a ekipie reival.pl należą się gratulacje za organizację.

Dostępność w UE?

Coraz więcej uwagi poświęcam ostatnio zagadnieniom accessibility. Dla mnie, jako kodera jest to istotny aspekt pracy.
Dlatego też cieszą mnie inicjatywy promujace nowoczesne sposoby budowy dostępnych stron www, opisane choćby przez naszą kochaną UE w EUROPA - Web Accessibility Policy.
Wszystko bardzo fajnie... tylko czemu mimo, iż w WCAG 1.0 wyraźnie nie zaleca się stosowania tabel do budowy layoutu, na wspomnianych stronach właśnie taki układ króluje?
Oczywiście widzę różnicę między zaleceniem, a wymogiem, jednak wydaje mi się, że instytucja która jest inicjatorem akcji powinna sama się najpierw solidnie przyłożyć.
A że swoim pięknym europejskim znaczkiem sygnują w pełni flashowe strony, to już zupełnie inna bajka.
Ehh jak to dobrze, że nie muszę na codzień korzystać ze screenreaderów.

A dla wszystkich nienawróconych (są tu tacy?) plecam poczytać kilka słów o tabelkach. Naprawdę warto- mi z czasem pomogło.

code & design - wzs ©
Engine powered by Jogger