Ostatnio śmiejemy się z fotkowych fokemonów. Ale mnie poziom użytkowników serwisu raczej średnio interesuje - po prostu przyłaczam się do wyrazów współczucia dla administratorów :) Jakoś nie mam potrzeby posiadania konta na fotce- zawsze myślałem, że jest to rposty serwis w którym można zamieszczać zdjęcia swoje i oceniać innych. A tu proszę, serwis społecznościowy...
Nie wiem czemu wcześniej nie miałem okazji zapoznać się bliżej z PSP. Mimo iż moja przygoda z konsolami zakończyła się dobrych parę lat temu, gdy spakowałem wysłużone N64 i oddałem je dzieciom kuzyna, to z nowinkami byłem raczej na bieżąco (w kwestiach testowania). Ale PSP umknęło mojej uwadze, nie miałem okazji tegoż testować, bo i mało tego sprzętu w naszym kraju. Na dodatek przenośne konsole zawsze kojarzyły mi się z Nintendo i wszelkiej maści GameBoy`ami. A tu proszę, miła niespodzianka od Sony (swoja drogą niezbyt przeze mnie lubianeg)
Lubię się bawić w customizację swojego leciwego już desktopu. To daje mi poczucie świerzości i troszkę zabija monotonię codzienego dnia kodera/programisty. Ostatnio zainteresowałem się Mac`iem i muszę przyznać, że wszelkie wodotryski w jego wykonaniu przypadły mi do gustu. Póki co na Mac`a nie mogę się zdecydować, ale chcę, żeby środowisko mojej pracy wyglądało jak w Mac OS X! Zatem do dzieła!
Nigdy nie interesowały mnie szczególnie statystyki cudzych blogów- jednak zmieniłem zdanie, gdy przejrzałem dokładnie własne statystyki wejśc z wyszukiwarki. Niektóre są naprawdę rozbrajające i grzechem byłoby nie podzielić się tymi najlepszymi.
Oczywiście wszelkie typowe zapytania związane z seksem, porno, moją generacją i przeciekami z matury pomijamy, bo to są głównie skutki moich zabaw z SEO, chociaż rodzynki też są:
Kolejna pozycja z mojej biblioteczki programisty pochłonięta- dwa wieczory i 450 stron. Książkę Jeffreya Zeldmana- autorytetu informatyki czyta się bardzo lekko i szybko, ja odniosłem wrażenie jakbym słuchał wywodów dobrego kumpla z ławki (pzdr. dla 3F '88)
... bo do jakiejkolwiek większej nie mam ciągle ochoty. Jakiś czas temu niezbyt spodobał mi się redesign Last.fm. Zbyt podobny był do Facebooka, który z wyglądu po prostu niezbyt mi pasował. Dzisiaj widzę, że tymi samymi śladami idzie Grono.net. Zaczyna mnie to denerwować, jak kiedyś pisałem - korzystam, tam mam większość znajomych których nawet nie mam ochoty szukać np. na n-k. Ale czemu i Grono musi wyglądać jak pobrzydzony Facebook? To jakaś moda web 2.5, czy może raczej w tym wypadku 1.5 bo przez wykorzystanie AJAXa nie tam gdzie trzeba to raczej cofamy się...
Spokojnie, nie mam zamiaru zachwycać się nowym wydaniem GG. Chodzi mi tylko o sposób w jaki to wydanie promują. O ile pamiętam GG autoaktualizacji nie miało, a jakoś trzeba użytkowników przyciągnąć. Co najlepiej więc zrobić? Ustawić w opcjach tak, aby domyślny status po uruchomieniu był taki jak tytuł tego wpisu wraz z linkiem do downloadu.
Banalne prawda? A jakże skuteczne! Przynajmniej wśród przeciętnych użytkowników GG, którzy w ustawienia raczej boją się klikać... Tym sposobem z dnia na dzień widzę na liście swoich kontaktów coraz więcej takich opisów. I przyznam, że sam na początku myślałem że oni się sami chwalą nowym GG, bo nawet tam linka z refem nie było, także to też żaden konkurs... OK, zmanipulowali mną trochę, może i bym pobrał, ale... zaraz, nie działa pod linuksem?
Śmieszne to się zaczyna robić...
Szanowni Państwo, zwracamy się z prośbą o wyrażenie zgody na przesyłanie informacji handlowej (oferty).
Oferta będzie dotyczyła usług biura rachunkowego dla firm mających siedzibę w Warszawie.
Jeśli się Państwo zgadzacie to prosimy o wysłanie e-maila o treści: WYRAŻAM ZGODĘ NA PRZESŁANIE OFERTY na adres: [...]
U Lexy znalazłem informację o Google Day 2008, który to odbędzie się 29 września w Warszawie, w centrum Expo XXI. Prezentacje, warsztaty i okazja do pogadania z googlersami... Też chcesz tam być? Zarejestruj się, ilość miejsc ograniczona :)
Update: OK, troszkę się pospieszyłem z publikowaniem takich informacji - Reuptake zwrócił mi uwagę, że to impreza dla klientów Google, a rejestracja wcale nie taka otwarta.
Chyba pierwszy raz w życiu windowsowa pomoc okazała się dla mnie... pomocna :) Po spowodowanym moją winą crash`u Opery, pojawił mi się taki komunikat. Ok, może nie to spowodowało błąd, ale fajnie że MS przypomniał mi o aktualizacji, która jakoś mi umknęła.